Prawdopodobnie „popularność” dopingu jest wprost proporcjonalna do stawki, tzn. co można zyskać. Sukcesy w sporcie niosą ze sobą sławę i pieniądze. Pewnie ciężko się temu oprzeć. Można powiedzieć, że tego problemu nie mam, bo nawet największe osiągnięcia w sporcie osób niepełnosprawnych nie przynoszą ani jednego, ani drugiego.
Generalnie w sporcie osób niepełnosprawnych odnajdziemy wszystkie najpiękniejsze cechy sportu, gdzieś tam po drodze zatracone w zawodowym sporcie. Sport niepełnosprawnych na szczęście i nieszczęście jest uwolniony od komercyjnego aspektu. Na szczęście, ponieważ odnajdziemy tutaj wspaniałą, prawdziwą rywalizację, wspaniałych kibiców czy kapitalne widowiska. Na nieszczęście, bo w konsekwencji jest niedofinansowany i cieszy się małym zainteresowaniem ze strony mediów.
