Sprawa komplikuje się, jeżeli chodzi o kolce do skoku wzwyż. Tutaj muszę mieć dopasowane obuwie dokładnie na każdą stopę i zawsze kupujemy z trenerem dwie pary - koszt jednej to około 550 zł. Kiedyś pomógł nam w takim zakupie pan Jacek Wszoła, który dzięki swoim kontaktom wynegocjował bardzo atrakcyjną cenę. W związku z tym, że moja lewa noga jest również o 5 cm krótsza, powinienem skakać, a także chodzić w obuwiu ze specjalną wkładką wyrównującą skrót. Teraz skaczę w jednym bucie do skoku wzwyż (na zdjęciu niebieski), a na lewą stopę zakładam but do oszczepu. Jest on wysoki i wkładka spokojnie zmieści się do środka. But dodatkowo owijam taśmą, aby to wszystko lepiej się trzymało. Ogromna prowizorka, ale niestety nie możemy znaleźć z trenerem firmy, która wykonałaby dla mnie specjalne, spersonalizowane buty i do skoku, i do chodzenia, co na pewno poprawiłoby moje wyniki w sporcie, ale również komfort poruszania się na co dzień.
Wyglądam może trochę zabawnie, ale i tak potrafię wyskakać w tych „egzotycznych” butach najlepsze wyniki w swojej kategorii w Europie i na świecie :)
