Na igrzyskach w Londynie startowałem jako debiutant, za to z najlepszym wynikiem, dlatego byłem zdecydowanym faworytem. Dodatkowo oprawa paraolimpiady, pełne trybuny kibiców... to wszystko sprawiło, że emocje i stres były ogromne. Jednocześnie czułem, że właśnie to nakręca mnie do działania - zdobyłem złoty medal i ustanowiłem nowy rekord świata.
Oczywiście, przed konkursem potrzebna jest również chwila wyciszenia i skupienia - w końcu to konkurencja techniczna. Wtedy zakładam słuchawki, puszczam swoją ulubioną muzykę, zamykam oczy i odcinam się od całego otoczenia.
